Jak standardy GS1 i EDI otwierają drzwi Twojej firmie do globalnych rynków?

Ekspansja zagraniczna nie zaczyna się od podpisania kontraktu. Najpierw Twoja firma musi „mówić” tym samym językiem co partner po drugiej stronie granicy. Chodzi o standardy GS1 i elektroniczną wymiana danych (EDI) w handlu zagranicznym. To fundament, dzięki któremu otwierasz sobie drogę do nawiązywania współpracy na skalę międzynarodową. Zobacz, jak to działa i co możesz zyskać na wdrożeniu.

Artykuł sponsorowany

Czym są standardy GS1 i jak łączą się z EDI?

Standardy GS1 to uniwersalny „słownik”, którym posługują się firmy w ponad 100 krajach, żeby jednoznacznie identyfikować produkty, lokalizacje i przesyłki. Dzięki nim np. partner z Holandii i producent z Hiszpanii wiedzą dokładnie, o jaki towar chodzi w zamówieniu – nie narażając się na pomyłki wynikające z różnicach w nazewnictwie czy kodach wewnętrznych.

Najważniejsze identyfikatory GS1, z którymi można spotkać się w handlu międzynarodowym, to:

  • GTIN – globalny numer jednostki handlowej, przypisany konkretnemu produktowi;
  • GLN – globalny numer lokalizacyjny, identyfikujący firmę i jej oddziały, magazyny czy punkty dostaw;
  • SSCC – seryjny numer jednostki wysyłkowej, którym oznaczasz palety i opakowania zbiorcze.

Te identyfikatory można porównać do adresu pocztowego. Ale dopiero w połączeniu z EDI zaczynają pracować. Elektroniczna wymiana danych (EDI) w handlu zagranicznym to bowiem kanał, którym informacje opisane standardami GS1 płyną między systemami partnerów – w czasie rzeczywistym i  w ustrukturyzowanym formacie (np. EDIFACT, XML).

Dlaczego bez wspólnych standardów GS1 eksport napotyka bariery?

Wspólne standardy GS1 i EDI pozwalają przyspieszyć i usprawnić wymianę informacji w łańcuchu dostaw na każdym etapie procesu logistycznego. Co działoby się bez nich?

Wyobraź sobie, że Twoja firma wysyła ten sam produkt do kontrahentów w pięciu krajach. Każdy z nich używa innego systemu ERP, innego nazewnictwa towarów, innego formatu faktury. Bez standaryzacji każda transakcja oznacza:

  1. ręczne wprowadzanie danych przez pracowników po obu stronach;
  2. ryzyko literówek i rozbieżności w numerach towarów;
  3. opóźnienia w rozliczeniach i dostawach;
  4. spory z partnerami, gdy „coś się nie zgadza”;
  5. trudność w skalowaniu – każdy nowy rynek to nowe wyzwanie.

Tomasz Kuciel, Dyrektor ds. e-Fakturowania i Cyfrowej Zgodności w Grupie EDITEL, mówi: „Standardy GS1 i EDI rozwiązują ten problem u źródła. Raz opisany produkt jest tak samo interpretowany przez sieci handlowe, dystrybutorów i operatorów logistycznych w wielu krajach. Komunikaty takie jak ORDERS (zamówienie), DESADV (awizo dostawy) czy INVOIC (faktura) wędrują natomiast między systemami w spójnej strukturze. To również korzyść dla Ciebie, bo Twój zespół zajmuje się sprzedażą, a nie poprawianiem błędów.”

Jakie korzyści daje połączenie GS1 i EDI w handlu zagranicznym?

Firmy, które oparły międzynarodową wymianę handlową na standardach GS1 i EDI, zyskują przewagę widoczną na kilku poziomach. Przede wszystkim chodzi o:

  • szybkość – dokumenty docierają do partnerów w minuty, zamiast „utykać” na długie dni, co skraca łańcuch dostaw;
  • precyzję działania – każdy produkt, każda paleta i każda lokalizacja mają jeden, niepodważalny identyfikator, co eliminuje ryzyko pomyłek;
  • skalowalność – wejście na kolejny rynek nie wymaga budowania komunikacji od zera; wystarczy podłączyć nowego partnera do już działającej infrastruktury;
  • zgodność z przepisami – dane są przesyłane w formatach uznawanych w UE i poza nią, co ułatwia rozliczenia celne, fiskalne i obsługę e-fakturowania (np. przez sieć PEPPOL);
  • transparentność – wszyscy uczestnicy łańcucha dostaw widzą te same informacje, co minimalizuje spory i przyspiesza reakcję na problemy.

To dlatego elektroniczna wymiana danych (EDI) w handlu zagranicznym stała się standardem w branżach o silnej ekspozycji międzynarodowej – np. FMCG i automotive, ale też logistyce czy farmacji.

Jak wdrożyć GS1 i EDI, żeby naprawdę otworzyć firmę na świat?

Wdrożenie GS1 i EDI warto zacząć od dwóch kroków.

  • Po pierwsze – należy zarejestrować firmę w systemie GS1 i uzyskać niezbędne identyfikatory (GLN dla lokalizacji, GTIN dla produktów).
  • Po drugie – wybrać partnera, który pomoże zintegrować EDI z Twoim systemem ERP i z systemami zagranicznych kontrahentów.

Wiele firm rozpoczyna proces cyfryzacji z EDITEL – wiodącym dostawcą rozwiązań EDI i e-fakturowania, obecnym w ponad 20 krajach, z prawie 50 000 klientów na koncie i bagażem ponad 40 lat doświadczenia w wymianie danych w łańcuchu dostaw. Firma zapewnia również certyfikowany Peppol Access Point, co oznacza pełną zgodność z europejskimi standardami wymiany dokumentów. Umów bezpłatną konsultację i sprawdź, jak sprawnie otworzyć firmę na globalne rynki.

Udostępnij ten artykuł
Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *